Większość Polaków jest przeciwna publicznym wystąpieniom gejów i lesbijek. Prawie połowa nie chce, by homoseksualiści wykonywali zawody nauczyciela czy pielęgniarki. Chcemy segregacji zawodowej dla mniejszości seksualnych. W dodatku uważamy homoseksualizm za odstępstwo od normy. Takie dane podaje CBOS.
Co czwarty Polak zna osobę o odmiennej orientacji seksualnej, jednak aż 64 proc. nie akceptuje publicznych wystąpień gejów i lesbijek. Takie prawo daje im tylko 30 proc. badanych przez CBOS. To i tak o 10 proc. więcej niż w poprzednim analogicznym badaniu z 2008 roku.
17 lipca odbędzie się w Warszawie pierwsza w Polsce ogólnoeuropejska parada gejów i lesbijek EuroPride. Według CBOS takie wydarzenia budzą w Polsce najczęściej negatywne emocje.
Oprócz osób krytycznie nastawionych do homoseksualizmu, przeciwnikami parady są również ci, którzy twierdzą, że orientacja psychoseksualna nie jest czynnikiem, który powinien być publicznie manifestowany. Ponadto zdarzają się zarzuty odnoszące się do sposobu manifestowania: stylistyki, nieobyczajnego zachowania uczestników.
W ciągu ostatnich dwóch lat odsetek ludzi znających osoby o orientacji homoseksualnej zwiększył się o 9 proc. Do takich znajomości częściej przyznają się osoby młode w wieku od 25 do 34 lat, mieszkańcy dużych miast i ankietowani z wyższym wykształceniem.
44 proc. Polaków uznało, że geje nie powinni wykonywać niektórych zawodów, przeciwnego zdania było 36 proc. respondentów. 36 proc. uznało, że w niektórych zawodach nie powinny pracować lesbijki. Odmiennie uważało 41 proc. osób. 77 proc. badanych stwierdziło, że gej nie powinien pracować z młodzieżą i dziećmi w edukacji, w ochronie zdrowia – 24 proc. 18 proc. sądzi, że homoseksualista nie powinien być księdzem, a 8 proc. nie chce, by był pracownikiem służb mundurowych.
Ankietowani wskazywali najczęściej, że lesbijki nie powinny pracować z dziećmi i młodzieżą (82 proc.) i w ochronie zdrowia (26 proc). 5 proc. uważa, że nie powinny one pełnić funkcji publicznych, a 4 proc. jest zdania, że lesbijki nie powinny pracować w służbach mundurowych. Tyle samo nie chce, by były zakonnicami.
Tylko 1 proc. badanych przyznaje, że geje i lesbijki nie w ogóle nie powinni pracować w zawodach wymagających kontaktu z ludźmi.
76 proc. ankietowanych nie miałoby żadnych oporów przed pracą z gejem czy lesbijką w tej samej firmie. Większość zgadza się też, by osoba homoseksualna była ich bezpośrednim współpracownikiem (70 proc.) czy przełożonym (67 proc.). Ponad połowa deklaruje, że taka osoba byłaby w ich firmie traktowana tak samo jak inni pracownicy, a 27 proc. oceniło, że gorzej.
Podzielone są opinie na temat prawnej legalizacji związków tej samej płci. 45 proc. ankietowanych twierdzi, że powinno istnieć prawo gwarantujące im możliwość wspólnego opodatkowania i dziedziczenia po zmarłym partnerze. Takiego rozwiązania nie chce 47 proc. badanych.
Większość Polaków uważa homoseksualizm za odstępstwo od normy (86 proc.). Mimo to 63 proc. sądzi, że należy go tolerować, a 23 proc. uważa, że nie należy. Tylko 8 proc. uczestników sondażu uznało, że homoseksualizm jest normalny.
Źródło: dziennik.pl
| Komentarze |
|














